niedziela, 18 grudnia 2011

like nobody else .

ze mną już dużo lepiej . dziękuję wszystkim, którzy życzyli mi powrotu do zdrowia ;) weekend dobiega końca . w sumie nic ciekawego nie robiłam ^^ w piątek pojechałam do miasta po materiał na spódniczkę i poszłam na roraty z dziewczynami . w sobotę tradycyjnie - sprzątanie .a wieczorem u nas, w Osieku był koncert zespołu, w którym gra mój kuzyn . nie miałam specjalnej ochoty, żeby iść tam razem z rodzicami, ale w końcu się wybrałam . i bardzo dobrze, bo było świetnie :) grają genialnie, nie mogłam się napatrzeć głównie na jednego z członków zespołu, który grał na niezliczonej ilości instrumentów . a dzisiejszy dzień spędzam w domu . muszę nadrobić zaległości z całego tygodnia . 

święta już za tydzień . jakoś ani trochę nie czuję, że to tak blisko . nie wiem co na to wpływa, pogoda, tak szybko mijający czas czy to może ja jestem jakaś dziwna . nie mam pojęcia . w każdym razie jak tak dalej pójdzie to w zajrzę to dopiero jak zacznę łamać się opłatkiem . a jak u Was idą przygotowania do świąt ? macie już wszystkie prezenty ? :)


3 komentarze:

  1. śliczne zdjęcie *_* ja też nie czuję świąt. może przez brak śniegu.?
    zapraszam :3

    OdpowiedzUsuń

będzie mi bardzo miło, jeżeli napiszesz co sadzisz o moim blogu i o mnie ;)