poniedziałek, 13 lutego 2012

a little madness :)

pierwszy dzień ferii minął zdecydowanie za szybko! najpierw czekały mnie pierwsze zabiegi na kręgosłup, a potem pojechałam do kuzynki ;) faajnie było . żałuję tylko, że nie zabrałam ze sobą aparatu, bo Dominik miał takie ADHD, że jeszcze nigdy nie widziałam go w takich akcjach ; ) gotowanie obiadu przez nas dwie to mistrzostwo było . ostatecznie poszłam do sklepu i kupiłam gotowe frytki, hahahah XD 
jestem wykończona . coś czuję, że pójdę się dziś wcześniej położyć, zwłaszcza, że jutro czeka nas ciekawy dzień ;) tak się potoczyło, że spędzamy sobie dzień zakochanych wyłącznie w damskim gronie : najpierw lodowisko, a potem miasto . a Wy jak spędzacie walentynki ? :)



2 komentarze:

będzie mi bardzo miło, jeżeli napiszesz co sadzisz o moim blogu i o mnie ;)